Jak to się wszystko zaczęło ?
W listopadzie 1960 r Komisja Planowania przy Radzie Ministrów podjęła decyzję w sprawie  lokalizacji i podjęciu budowy kombinatu celulozowo-papierniczego w Przechowie k/Świecia. Decyzja ta z pewnością była poprzedzona licznymi analizami, których wyniki ostatecznie przesądziły o tej a nie innej lokalizacji. Już 9 maja 1961 roku, rozpoczęło się pod kierownictwem leśniczego Ludwika Nogi wylesianie i karczowanie terenu pod przyszły kombinat.

W czerwcu tego samego roku przystąpiono do niwelacji terenu, przygotowania zaplecza budowy i uzbrojenia terenu. Prace szły pełną parą, chociaż ciągle jeszcze nie było wiadomo jak przyszły zakład będzie wyglądał. Jednakże już 18 sierpnia 1961 roku Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów podjął uchwałę nr 320/61 w sprawie zatwierdzenia założeń budowy Kombinatu Celulozowo-Papierniczego w Świeciu. Sprawa stawała się coraz bardziej jasna.

Pierwszym etapem budowy była linia do produkcji celulozy wiskozowej jako surowca dla przemysłu tekstylnego. Ostatecznie zdecydowano, że będzie to linia pochodząca z Finlandii. Kontrakt na jej dostawę zawarto 21 marca 1962 roku z firmą Metex. W jego zakres wchodziła dostawa technologii oraz maszyn i urządzeń dla warzelni, mycia i sortowni, bielarni, maszyny odwadniającej, przekrawacza i linii do belowania celulozy. Ale oprócz tego były również obiekty niezbędne przygotowania zrębków z drewna bukowego - tzw. plac drzewny  - oraz do regeneracji ługu powarzelnego, takie jak kocioł sodowy nr 1, kaustyzacja, piec obrotowy nr 1.

Tempo prac było imponujące, gdyż już we wrześniu tego samego roku przystąpiono do budowy wyżej wspomnianych obiektów. Ogromny plac budowy rozpościerał się na ponad stu hektarach. Od strony południowo-zachodniej powstawał oddział przygotowania drewna. Rósł budynek korowalni, a w nim dwa potężne, stalowe bębny korujące. Wcześniej - rozładunek drewna i transportery łańcuchowe do podawania drewna prosto do bębnów. Za korowalnią - kanał  do spławiania drewna i stacker wyławiający drewno z kanału i przekazujący na składowisko. Dalej - rębalnia i sortownia zrębków, a tuż za nią galeria z transporterem prowadząca do dwóch potężnych betonowych silosów. Za silosami - kolejna galeria prowadząca do warzelni.

Od warzelni aż po belowanie rozciągała się budowa linii do produkcji wiskozy. W innej części powstawał kocioł sodowy z wyparką i kaustyzacja. Tuż obok elektrociepłownia, a za nią w kierunku zachodnim - oddział gospodarki wodnej. Aż trudno było sobie wyobrazić, że to wszystko będzie kiedyś do siebie pasowało. Powstawała prawdziwa fabryka w miejscu, gdzie jeszcze niedawno szumiał las. Budowa pierwszego etapu trwała ponad cztery lata. Zbliżał się czas próby – rozruch technologiczny I etapu.

Pierwszy kocioł węglowy w elektrociepłowni został rozpalony 15 grudnia 1966 roku. W kwietniu 1967 roku nastąpił rozruch rozładunku drewna i korowalni, a w maju rębalni. Przyszła pora na uruchomienie zasadniczej produkcji.

Uruchomienie warzelni, które nastąpiło 28 czerwca 1967 roku, datuje się jako rozpoczęcie produkcji. Nie była to jeszcze celuloza wiskozowa, lecz niebielona celuloza papiernicza, której odwadnianie rozpoczęto 8 lipca 1967 roku. Uruchomienie bielarni i pierwsza produkcja celulozy bielonej nastąpiła 5 sierpnia 1967 roku, a pierwsza celuloza wiskozowa zeszła z linii 23 września 1967 roku. W ten sposób budowa I etapu została pomyślnie ukończona. Była to na ówczesne czasy bardzo nowoczesna technologia i wysokiej jakości nowoczesne maszyny wchodzące w skład kompletnej linii. Liczne delegacje oficjalnych gości, którzy odwiedzali Świecie, zachwycały się urządzeniami i podziwiały ich niezawodność.

Okres 1968 - 1990 >>

Ostatnia zmiana: 2008-05-28 10:25:00